Algorytm treści LinkedIn - jak działa?

Jak działa algorytm treści LinkedIn? Aktualny poradnik

Algorytm treści LinkedIn filtruje i ocenia dziennie ok. 8 milionów postów, wideo, zdjęć i artykułów, które chce pokazać i dopasować do zainteresowań i oczekiwań 750 milionów użytkowników. I nie jest to łatwa praca.

Algorytm treści LinkedIn, mimo negatywnego feedbacku od wielu osób, spadających zasięgów u wielu „topowych głosów LinkedIn” zmienia się w dobrą stronę dobre.

Na koniec dnia daje nam większe szanse na interakcje, zdobywanie uwagi oraz na poznawanie interesujących treści od osób, z którymi wcześniej moglibyśmy się nie zetknąć.

Algorytm treści LinkedIn: Wstęp

Zanim opowiem Wam jak działa algorytm LinkedIn, chcę zaznaczyć, że ten tekst pisałem długo, bo chciałem żeby był jak najbardziej rzetelny. Przeczytałem ok. 150 publikacji na ten temat z polskich, ale głównie z zagranicznych blogów. A informacje w nich zawarte weryfikowałem z blogiem LinkedIn Engineering i dokumentacją techniczną. Dlaczego? Ano dlatego, że algorytm treści LinkedIn staje się coraz to bardziej skomplikowany z miesiąca na miesiąc, a aktualizacje do niego wprowadzone są kilka razy do roku.

Mam nadzieję, że informacje zawarte w tym artykule pomogą Wam z lepszą promocją treści i zrozumieniem, co wpływa na Wasze dotarcie do innych członków społeczności LinkedIn.

Źródła podałem na końcu tekstu, jak zresztą zwykle. To także test na to czy osoby, które będą się o nie dopytywać, chociaż kliknęły, przeczytały kilka akapitów, zanim zaczęły się wypowiadać. Jako, że wielu takich ekspertów od algorytmów LinkedIn mamy.

W tym poradniku znajdziesz informacje o:

  • działaniu algorytmu treści LinkedIn;
  • poszczególnych filtrach;
  • działaniu sygnałów rankingujących widoczność treści dla użytkowników LinkedIn;
  • dwell time;
  • Interaction Score, wprowadzonym wraz z nowymi standardami społeczności LinkedIn.

Poradnik zawiera także 25 protipów, które pomogą Wam w lepszym wykorzystaniu wiedzy z tego tekstu. A teraz do rzeczy. Odpowiedzmy sobie w końcu na pytanie jak działa nowy algorytm treści LinkedIn i jakie rzeczy bierze pod uwagę?

Algorytm treści LinkedIn: Jak działa?

Algorytm treści LinkedIn ma dwa zadania. Ma promować interesujące Twoją sieć kontaktów treści i zwiększać zaangażowanie na platformie. Algorytm treści jest prawie taki sam dla stron firmowych jak i dla profili osobistych. Treści ze stron firmowych oceniane są jednak w mniejszej ilości kategorii, przez co nadal osoby prywatne, pracownicy, przedsiębiorcy zgarniają nawet ośmiokrotnie lepsze zasięgi na LinkedIn.

Za każdym razem kiedy postujesz, algorytm LinkedIn ocenia Twoją treść w trzech podstawowych kategoriach na podstawie kilku czynników, które decydują kto w pierwszej kolejności zobaczy Twój post. Twój post może więc zostać oceniony, jako:

  • treść czysta (najwyższy wskaźnik);
  • treść niskiej jakości (średni wskaźnik);
  • spam (najniższa ocena);

Kiedy tylko treść przejdzie pierwszą fazę rozpoznawania przez algorytm, trafia do użytkowników. Oni za pomocą poleceń, udostępnień i komentarzy nadają mu określoną „punktację jakości”.

Algorytm treści LinkedIn - jak działa?

Filtr I: Ocena AI

Algorytm klasyfikuje formę treści jako obrazek, wideo, link, artykuł, plik i nadaje jej określoną wartość dla użytkowników serwisu. Bot serwisu automatycznie oznacza treść jako: spam, treść niskiej jakości (low quality), treść czystą (clear). LinkedIn nie podaje oficjalnie informacji, które posty są lepiej oceniane przez algorytm. Można się jednak domyślić, że tak jak każdy serwis, tak i LinkedIn, nie chce wypuszczać swoich użytkowników na zewnątrz. Prawdopodobnie więc linki zewnętrzne zostaną ocenione gorzej. Jeśli bot oflaguje treść jako treść o niskiej jakości bądź spam, będą one wyświetlane rzadziej użytkownikom LinkedIn.

Protip 1: Link nigdy w pierwszym komentarzu

Wrzucanie linków w pierwszym komentarzu, żeby „zwiększyć zasięg” jest złem i szkodzi Twojej obecności na LinkedIn. Linki zamieszczamy, aby przekierować na stronę www. Umieszczając link w pierwszym komentarzu, obniżamy znacząco współczynnik CTR, czyli brzydko mówiąc – liczbę przeklików na stronę. Dlaczego? Bo komentarze sortowane są od najpopularniejszych. Co znaczy, że trzeba przez nie się przekopać, aby znaleźć link. Jeśli nawet posortujemy po najnowszych, wtedy link ląduje na końcu i też trzeba się do niego dostać. Im więcej czynności, tym mniejsza szansa, że ktoś przejdzie. Zasięg posta oznacza tylko, że ktoś go zobaczył w feedzie, ale nie że się z nim zapoznał. Więc w przypadku linków nie jest to też metryka, która jest dla nas miarodajna.

Protip 2: Zadbaj o Social Selling Index

Według LinkedIn i niektórych ekspertów (chociaż nie znalazłem potwierdzenia tej informacji) wskaźnik SSI (powyżej 60 punktów zwiększa organiczny zasięg naszych publikacji oraz kategorię, którą nada nam LinkedIn przy publikowaniu treści.

Protip 3: Nie cała sieć kontaktów widzi treści

W zależności od oznaczenia naszej treści jako spam, treść niskiej jakości lub jako treść czysta odpowiedni procent osób zobaczy tę treść w kolejnej fazie. Im niższe oflagowanie, tym mniej. Dlatego staraj się postować o konkretnych godzinach.

Filtr II: Ocena użytkowników LinkedIn

Boty LinkedIn obserwują pierwsze reakcje, jakie wywołuje publikacja. Algorytm LinkedIn przyznaje poszczególnym aktywnościom konkretne punkty. Najwięcej za komentarz, potem za polecenie, a najmniej za udostępnienie. O tym, jakie sygnały rankingujące decydują komu wyświetlony zostanie Twój post przeczytasz w kolejnej sekcji. Na wyświetlanie posta ma też wpływ tempo reakcji użytkowników LinkedIn oraz to jak reagują na Twoją publikację, widząc ją w feedzie. I tutaj wchodzi kolejna nowość od LinkedIn, czyli stworzony wraz z nową polityką społeczności Interaction Score, o którym także przeczytasz więcej w kolejnych sekcjach tego artykułu. W skrócie, Interaction Score dla Twojego konta to suma punktów ujemnych, które możesz uzyskać za zgłoszenie Twoich treści jako szkodliwe lub obraźliwe, podejrzane czynności związane z automatyzacją czy wysyłanie niestosownych wiadomości. W przypadku treści może zostać nałożony nawet na Ciebie shadowban, a treści może zostać przefiltrowana jako spam.

Co zrobić żeby uniknąć trafienia do spamu?

Początkowe zaangażowanie Twojego posta zadecyduje, czy jest wystarczająco dobry, aby przejść filtr spamu algorytmu LinkedIn. Upewnij się, że użytkownicy nie ukrywają Twojego posta w swoich kanałach aktualności ani nie zgłaszają go do administracji serwisu. Przed publikacją należy zadać sobie następujące pytanie:

  • Ile treści publikujesz dziennie?
  • Czy osoby z Twojego kręgu są zainteresowane tym wpisem?
  • Dlaczego ta aktualizacja jest tak ważna?
  • Czy ten post jest obraźliwy dla jakiejkolwiek osoby?
  • Jakie ma to znaczenie dla Twojej sieci kontaktów?
Protip 4: Twój wpływ ma znaczenie

LinkedIn dystrybuuje posty zgodnie z kategoriami impactowymi, które oceniane są między innymi przez relacje osobiste. To one decydują kto w pierwszej kolejności post zobaczy (Creators Impact). Kiedy ktoś polubi Twojego posta lub go skomentuje, zaczyna działać także na swoją sieć kontaktów (Viewers Impact & Downstream Impact) Twój post trafia do kolejnych osób spoza sieci. Wpływa to także na późniejszą ocenę postów przez algorytm. 

Protip 5: Każdy post oceniany jest indywidualnie.

Nie musisz więc przejmować się, że za dużo postujesz, jako że każdy post oceniany jest przez algorytm oddzielnie i nie będą się kanibalizować. Jednak liczba negatywnych interakcji – zgłaszania czy ukrywania ukrywania Twoich treści, może spowodować, że z automatu nałożony zostanie na Ciebie filtr oceniający treści niżej. Zwłaszcza jeśli treści trafiają do tych samych osób i nie chcą ich już oglądać.

Filtr III: Ponowna ocena contentu

Po jakimś czasie algorytm jeszcze raz sprawdza, czy Wasz post nie jest zwykłym spamem i a następnie ocenia wartość danej publikacji dla sieci kontaktów. Jeśli na tym etapie dana publikacja dla algorytmu będzie podejrzana, zmniejszy on częstotliwość jej wyświetlania. Ale jeśli okaże się, że zyskuje polecenia i komentarze, wywołuje dyskusje, treść zostanie oflagowana przez algorytm jeszcze raz, ale tym razem jako treść czysta lub treść niskiej jakości. Na tym etapie wszystko zależy jednak od sieci kontaktów. Jeśli publikacja będzie dalej otrzymywać polubienia i komentarze, algorytm będzie wyświetlał ją nadal.

Protip 6: Komentowanie artykułu podnosi zasięgi konkretnego posta

Natomiast jego udostępnienie, spowoduje efekt odwrotny i dla naszych odbiorców będzie on mniej widoczny. Dziwne, prawda? LinkedIn ocenia nie tylko prawdopodobieństwo zaangażowania, ale także to próbuje je szacować i przewidywać potencjalne reakcje i ich efekty.

Algorytm treści LinkedIn: Sygnały rankingujące

Treści, które są przez nas tworzone oceniane są przez AI, która szybko nadaje im odpowiednią punktację. I to właśnie, stworzona przez LinkedIn, sztuczna inteligencja filtruje to co widzimy w naszych feedach i to do kogo trafią finalnie nasze posty, opierając się na kilku głównych sygnałach rankingowych.

1. Relacje osobiste

To że posiadamy kogoś w kontaktach na LinkedIn, wcale nie oznacza, że znamy go osobiście czy posiadamy wirtualno-zawodową relację. A nowy algorytm promuje osobiste relacje. Co to oznacza w praktyce? Żeby określić, który post będzie dla nas ważny, algorytm sprawdza z kim kontaktowaliśmy się osobiście, z postami których osób wchodziliśmy w interakcje przy użyciu komentarzy, udostępnień czy reakcji. Ale to nie wszystko. Algorytm w dalszej kolejności punktuje także punkty styczne – wspólne grupy, miejsca pracy i zainteresowania. Relacje osobiste to także liczba wymienionych między dwoma kontami wiadomości. Relacje osobiste nie dotyczą stron firmowych tylko osób prywatnych.

Protip 7: Nie bądź „lwem”

Im większa sieć kontaktów, z którą nie rozmawiasz regularnie i której osoby członkowskie nie wchodzą z tobą w interakcje, tym trudniej będzie ci promować treści. Algorytm penalizuje więc osoby, które są LiONami (LinkedIn Open Networkers) czy osoby całkowicie przypadkowo budujące swoją sieć kontaktów. Dlatego sieć kontaktów buduj odpowiedzialnie, z osób, które są i mogą być zainteresowane Twoimi treściami i tym co robisz. I są na to odpowiednie sposoby.

Protip 8: Zapraszaj osoby, które odwiedziły Twój profil

Ważną rzeczą w nawiązywaniu kontaktów na LinkedIn jest naturalność. Często dostaję pytania o to, jak uprawiać networking na LinkedIn, tak żeby nie wyjść na natręta lub desperata. LinkedIn podaje nam informacje o osobach, które wyświetliły nasz profil. Wyświetliły i co dalej? Większość z nas utyka w martwym punkcie i zastanawia się co z tą informacją zrobić. Polecam sprawdzać, kto odwiedzał nasz profil (choćby raz dziennie) i zapraszać do naszej sieci najbardziej interesujące kontakty.

Protip 9: Zapraszaj osoby, które reagują na Twoje treści

Innym sposobem na powiększenie bazy kontaktów jest zapraszanie kontaktów 2. stopnia, które polubiły, skomentowały bądź udostępniły nasze treści na LinkedIn. Wystarczy, że klikniesz w liczbę polubień pod swoim postem i zobaczysz całą listę osób, które zainteresowały się konkretną treścią. W ramach budowania sieci zawodowej i relacji z nią, osobom, które polubiły treść możesz podrzucać w wiadomościach czy w zaproszeniu do kontaktu, także inne swoje publikacje w podobnym temacie.

Protip 10: Zawsze wysyłaj spersonalizowane zaproszenia do kontaktów

A potem podziękuj za przyjęcie zaproszenia i staraj się chwile porozmawiać z nową osobą w Twojej sieci. Dzięki temu dostaniesz punkty do zbudowanych relacji. Jeśli chcesz budować i podtrzymywać relacje, dobrym sposobem jest komentowanie i polecanie publikacji innych członków Twojej sieci. Możesz pokusić się o stworzenie własnej grupy, w której – wokół tematu przewodniego – skupią się klienci lub potencjalni klienci. Jako administrator grupy będziesz mógł obejrzeć profile jej członków i dokładniej ich poznać.

2. Zainteresowania

Mimo, że kogoś znasz i masz z kimś relacje, nie znaczy to że interesują was te same treści. Dlatego algorytm treści, wyświetlając konkretne treści bierze pod uwagę nasze zainteresowania bazując na kilku czynnikach: grupach, zainteresowaniach, hashtagach i stronach, które śledzimy. Algorytm bierze pod uwagę także język, w którym napisany jest post, a także zawarte w nim wzmianki o firmach czy ludziach.

Znaj swoją grupę docelową. Im większa, tym trudniej Ci ją poznać. Wracamy więc do punktu pierwszego. Pamiętaj, że jeśli tagujesz konkretne osoby w poście i nie odpowiedzą one komentarzem, algorytm to zauważy. Nie staraj się, więc wykorzystywać tego na siłę i prosić o odpowiedzi ludzi, którzy nie wchodzą często w interakcję lub temat nie jest w ogóle, uwaga, piękne słówko, relewantny z ich zainteresowaniami.

Protip 10: Używaj hashtagów

Ale tylko tych, które są związane z tematem twoich publikacji. Dzięki temu masz większą szansę, że twoje treści zobaczą użytkownicy spoza sieci kontaktów, zainteresowani konkretnym zagadnieniem oraz że algorytm treści LinkedIn powiąże twoją publikację z konkretnym tematem.

Protip 11: Dbaj o profil

Algorytm LinkedIn ocenia co jest ważne dla Twojej sieci kontaktów. Jak to robi? Automatycznie sprawdza profile i zawarte w nich słowa klucze. Jeśli chcesz otrzymywać treści, które są dla Ciebie istotne, uzupełnij swój profil. Jeśli chcesz dotrzeć do swoich odbiorców zadbaj, aby na Waszych profilach (także na company page) pojawiały się wspólne słowa klucze. 

Protip 12: Promuj istotne treści

LinkedIn udostępnia całą sekcję Twojego profilu na promocję Twojego contentu – wykorzystaj tę opcję. Możesz umieszczać na nim linki, prezentacje i zachęcać odwiedzające profil osoby do klikania w konkretne treści. Możesz też zainwestować w promocję swoich postów jeśli chcesz dotrzeć do odpowiednich osób
Protip 13: Gdy polecasz, komentujesz lub udostępniasz posty, dajesz znać, że takie treści stanowią dla Ciebie wartość. LinkedIn będzie proponował Ci więcej podobnych postów z tego profilu lub w takim formacie.

3. Prawdopodobieństwo zaangażowania

Tak jak przy każdym algorytmie i tutaj zaangażowanie jest kluczem do sukcesu. Algorytm treści LinkedIn ocenia prawdopodobieństwo zaangażowania dwoma wskaźnikami. Pierwszym jest to z jakimi treściami wchodziliśmy już w interakcję. Ważny jest też czas reakcji, czyli feedback dla autora treści. Im szybciej zaczniemy zdobywać polecenia czy komentarze, tym większa szansa, że zostaniemy wyświetleni także w feedach innych osób. Istnieje także coś takiego jak dwell time, czyli czas, który spędzamy czytając konkretną publikacją. Im dłużej się poświęcamy lekturze, komentowaniu i dyskusji, tym post według algorytmu będzie bardziej jakościowy. Ale o tym przeczytasz więcej niżej.

LinkedIn bierze pod uwagę typ treści, z którymi najczęściej wchodzimy interakcje. Jeśli więc najczęściej angażujemy się w wideo, ten typ treści będzie królował w naszym feedzie. Jak dowiedzieć się z jaki m typem treści wchodzi w interakcję? Trzeba znać swoją sieć kontaktów.

Protip 14: Zadawaj pytania

LinkedIn bardzo pozytywnie ocenia inspirujące do wymiany zdań posty. Zadawaj więc pytania i proś swoich odbiorców o feedback. Dodatkowo możesz zachęcać swoich pracowników do tego, aby do swoich postów dodawali firmowy hashtag, wpisywali na profilu twoją firmę i brali udział w dyskusjach.

Protip 15: Taguj inne osoby

W poście możesz otagować innych użytkowników LinkedIn i zachęcić ich do wymiany zdań czy pozostawienia opinii. Co za dużo to niezdrowo. Pamiętaj, żeby nie przesadzić z ilością otagowanych w poście osób.

Protip 16: Postuj o właściwej godzinie

Znając naszą grupę docelową jesteśmy też w stanie dobrać odpowiednie godziny publikacji. Jak często postować? Minimalna liczba postów na naszym profilu to 2 tygodniowo, a optymalna to 5. Zasada powinna być prosta – piszemy wtedy, kiedy mamy coś ciekawego i wartościowego do powiedzenia.

Protip 17: Dywersyfikacja typu treści

Nie skupiaj się tylko na jednym typie treści. Staraj się naprzemiennie wrzucać dokumenty, obrazki, wideo czy zdjęcia z tekstem i postować regularnie. Trafisz dzięki temu do większej ilości osób ze swojej sieci kontaktów.

Protip 18: Interakcje są równoważne

„Serduszko” nie waży więcej od kciuka w górę. Zasadniczo wyższość serduszka nad zwykłym poleceniem nie została nigdy potwierdzona przez LinkedIn, ani nie została odnotowana w dokumentacji technicznej opisującej działanie algorytmu treści.

Algorytm treści LinkedIn: Dwell Time

Dwell time, dokładnie tak jak to brzmi, tak się tłumaczy. Ten wskaźnik liczy jak długo użytkownik LinkedIn spędza czytając lub oglądając konkretny artykuł lub post. Facebook, a nawet Google, używają podobnego mechanizmu w swoich „znienawidzonych” przez marketerów algorytmach, więc nie jest to nic nowego. Jak to wygląda?

dwell time

Każdy post przechodzi przez kilka faz i posty, które widzimy wybierane są na podstawie wspomnianych wyżej kilkudziesięciu czynników, w tym od tzw. viral actions.

Te trzy działania, formy zaangażowania pod postami LinkedIn określa jako „viral actions”:

  • reakcje;
  • komentarze;
  • udostępnienia.

Dlaczego dwell time się liczy i jest ważny?

Dlatego, że w niektórych grupach zawodowych „viral actions” mogą być dość rzadkie. Co nie znaczy, że grupy te nie konsumują żadnych treści. Problem stwarza też binarna natura „viral actions” – po prostu albo są, albo ich nie ma. Dodatkowo, nawet jeśli ktoś poleci nasz post, nie jest pewne czy nie wróci zaraz do głównego feedu. I tutaj cały na biało wchodzi nasz dwell time.

Kiedy LinkedIn wprowadzał dwell time zaznaczał, że przeprowadził szeroki zakres testów, żeby sprawdzić czy rzeczywiście czas, który poświęcany na aktualizację lub artykuł na LinkedIn jest w stanie określić nasze zainteresowania i czy jest możliwość, że użytkownik, który na spędza dużo czasu czytając nasze posty, np. nie zostawi pod nimi reakcji.

Dwell Time na LinkedIn

Jeśli więc chcesz lepiej angażować użytkowników na LinkedIn, musisz nie tylko przykuć ich uwagę, ale także utrzymać ją tak długo jak się da. I zgadzam się, że jest to dość ogólna porada, bardzo generyczna, ale zaraz przejdę do konkretów i kilku sposobów na poradzenie sobie z tym wskaźnikiem.

Protip 19: Przyciągaj uwagę

W swoich publikacjach stosuj tzw. eye-catchery. Mogą nimi być emoji’s w twoich postach, które możesz stosować także jako dividery poszczególnych akapitów; jaskrawa obwoluta przy zdjęciu profilowym albo kolorowe tło, które wyróżni Cię w feedzie; kontrastowe kolory w postach graficznych (uwagę najbardziej przyciąga czerwony, i pomarańczowy – dlatego też w takich kolorach są znaki ostrzegawcze na drodze).
Pamiętaj jednak, żeby nie przesadzać z eye-catcherami. Im będzie ich więcej, tym większa szansa, że zamiast przyciągnąć uwagę odbiorcy, rozproszysz ją.

Protip 20: Używaj odpowiednich formatów publikacji

Formatami, które najbardziej skupiają uwagę użytkowników LinkedIn i sprawiają, że spędzają więcej czasu niż przy innych publikacjach są kilkunastostronicowe prezentacje PDF, wideo czy infografiki.

Protip 21: Długość ma znaczenie

Według danych i statystyk LinkedIn posty, które angażują użytkowników najbardziej to te, które zbliżają się do limitu 1300 znaków. Z kolei jeśli chodzi o artykuły, nie powinny być one krótsze niż 8000 znaków. Pamiętaj jednak, żeby nie „lać wody” i skupić się na merytoryce w swoim wpisie. Nie ma nic gorszego niż post o niczym. Zadbaj także o przejrzystość i łatwość czytania Twojego tekstu. Musisz pamiętać, że znaczenie ma także długość komentarza zamieszczanego pod Twoją publikacją lub artykułem. Im dłuższy, i więcej czasu zajęło komuś jego napisanie, tym algorytm będzie patrzył przychylniej.

Algorytm treści LinkedIn: Interaction Score

Interaction Score nie zobaczymy na LinkedIn i nie mamy do niego wglądu. Możemy się jednak domyśleć, na podstawie rozpisanych standardów społeczności i dokumentacji technicznej LinkedIn za co LinkedIn przyznaje punkty ujemne. Im mniejszy Interaction Score, tym większa szansa, że niektóre z funkcji LinkedIn zostaną dla nas tymczasowo zablokowane lub nasze konto zostanie zawieszone albo trwale usunięte.

Algorytm Treści LinkedIn - Interaction Score

Jak to ma się do treści?

Po pierwsze, każda interakcja na LinkedIn powinna odbywać się w sposób cywilizowany i grzeczny. Mowa nienawiści, dyskryminacja, rasizm, prześladowanie, homofobia oraz niechciane znajomości o podłożu czy kontekście romantycznym, a także bullying, nie będą tolerowane na LinkedIn. LinkedIn mówi, że nauczył się rozpoznawać niektóre słowa i od razu na nie reaguje – obniżając rating profilu czy blokując dostęp czatu, a nawet i konto. Im częściej nasze posty są zgłaszane, tym większa szansa, że na zablokowanie możliwości publikowania, usunięcie publikacji przed administrację czy nadanie treści niższego statusu.

W momencie, kiedy post jest zgłoszony, jako łamanie zasad społeczności LinkedIn, może być nałożony shadowban – widzi go tylko autor, aż do momentu podjęcia decyzji przez administrację serwisu. Dla takich profili spadają też zasięgi kolejnych publikacji według algorytmu LinkedIn.

LinkedIn toczy też walkę przeciw botom. Nowe konta częściej poddawane są weryfikacji przy użyciu dowodu osobistego w momencie zauważenia na nich podejrzanych czynności (np. wysłanie od razu wielu zaproszeń do kontaktu czy większej ilości wiadomości niż zwykle). Dodatkowo na narzędzia nieautoryzowane przez LinkedIn będą po prostu banowane, a konta blokowane. Warto jest się więc dwa razy zastanowić, zanim skorzysta się z automatyzacji na LinkedIn.

Protip 22: LinkedIn to nie serwis randkowy

LinkedIn naprawdę umie rozpoznawać niektóre słowa. Każda interakcja jest interakcją zawodową. Jeśli zapraszasz kogoś na randkę albo proponujesz seks (takie rzeczy się zdarzają), powiem szczerze, nawet nie jest mi przykro za Twój niski rating profilu i zasięg treści. Wykorzystywanie swojej pozycji zawodowej do takich rzeczy to, po prostu, molesotowanie seksualne.

Protip 23: Nie wymuszaj komentarzy

LinkedIn nauczył się rozpoznawać komentarze, które są identyczne. Dlatego jeśli algorytm zauważy, że masz pod postem dwadzieścia komentarzy o treści „chcę” utnie zasięgi takie posta. Dużo lepiej założyć jest landing page lub jeśli koniecznie zależy nam na zasięgach, wrzucić np. e-booka, jako dokument, który można pobrać, udostępnić i skomentować z poziomu LinkedIn.

Protip 24: Tagowanie wielu ekspertów i ekspertek

Komentarze są ważne i można je „wymusić” tagując odpowiednie osoby. Jeśli tagujesz konkretnych użytkowników w poście i nie odpowiedzą one komentarzem, algorytm treści to zauważy i ukarze Cię niższymi zasięgami. Nie staraj się, więc wykorzystywać tego na siłę i prosić o odpowiedzi ludzi, których nie znasz. Nie wymuszaj także w ten sposób wypowiedzi od osób, które nie wchodzą często w interakcję. Może być też tak, że temat nie jest w ogóle, uwaga, piękne słówko, relewantny z ich zainteresowaniami. Kiedy nie jest to konieczne (np. nie przedstawiasz line-upu konferencji), nie taguj więcej niż 3-4 osoby w swoim poście.

Protip 25: LinkedIn rozpoznaje ruch z jednego źródła

Penalizowane mogą być więc też wpisy osób, które pozyskują np. wpisy z czatów grupowych, mających na celu wzajemne propomowanie treści. Dodatkowo, wysyłanie prośby o polecenie treści i zaserduszkowanie jej to naprawdę spamerska metoda, zwłaszcza jeśli nie znasz dobrze odbiorcy swojej wiadomości.

Algorytm LinkedIn wie, jakie treści chce wyświetlać innym

LinkedIn jasno określa, jakie treści chcą wyświetlać. Jest to przede wszystkim profesjonalna sieć, dlatego staraj się też być profesjonalny.  Żeby algorytm LinkedIn patrzył na twoje treści przychylnym okiem, angażuj jak tylko możesz. Pytaj, proś o porady czy rekomendacje, bierz przykład z innych. Kiedy publikujesz, możesz otagować konkretne osoby, które są zainteresowane tematem. Poproś je o wyrażenie swojej opinii (nie muszą być to tylko i wyłącznie kontakty pierwszego stopnia). Używaj także hasztagów, które są związane z tematem twoich publikacji. Dzięki temu masz większą szansę, że twoje treści zobaczą użytkownicy spoza sieci kontaktów, zainteresowani konkretnym zagadnieniem. Jeśli Twoja treść zdobywa komentarze – odpowiadaj na nie, zadawaj dodatkowe pytania, angażuj, zachęcaj do dyskusji.

Pamiętaj też, że bez testowania nie ma marketingu. Wykorzystuj rożne typy treści, rożne kreacje i różne podejście. Staraj się, żeby były przystępne w odbiorze i merytoryczne.

Co powinieneś zapamiętać z lektury tego tekstu?

  • algorytm LinkedIn opiera się na zaangażowaniu; algorytm LinkedIn działa w oparciu o filtry, sygnały rankingujące, dwell time;
  • na wyświetlanie Twoich treści wpływ ma nie tylko AI, ale przede wszystkim inni użytkownicy (stąd też np. rating profilu, czyli Interaction Score);
  • najważniejsze są komentarze i polecenia, a dopiero na końcu udostępnienia treści;
  • analizuj swoje wyniki i testuj różne typu treści, aby dowiedzieć się jakie formy i przekaz jest interesujący dla twoich odbiorców;
  • nie zawsze liczba polubień czy komentarzy będzie oznaczała wysoki zasięg publikacji, czasem dzięki dwell time nawet bez wielu interakcji, treść zostanie wypromowana przez algorytm;
  • liczą się także inne wskaźniki poza zasięgiem, które możesz monitorować po publikacji, m.in. liczba zapytań ofertowych czy nowe kontakty w sieci, co także świadczy o efektywności wrzucanego przez ciebie contentu.

 

Algorytm treści LinkedIn: Źródła

(Przeczytano 2 231 razy, z czego 2 razy dzisiaj)

Related Posts