Startupy chcą rozwijać się poza Polską. Coraz więcej z nich oferuje swoje produkty i usługi poza granicami kraju. Wśród rynków, na których można je spotkać, znajdują się państwa Unii Europejskie oraz Stany Zjednoczone. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i chrapka na globalny debiut stała się czymś, co wielu przedsiębiorców ma w planach. Jakie kroki podjąć, by ekspansja okazała się sukcesem i czego unikać, by nie spotkało nas bolesne rozczarowanie?

Z pewnością nie wystarczą dobre chęci i duże zasoby optymizmu. Aby wyjść ze swoją usługą na rynki zagraniczne, trzeba dobrze się do tego kroku przygotować, biorąc pod uwagę rozmaite czynniki. Kalkulacja wydaje ci się prosta? Zobacz, czy przypadkiem nie porywasz się z motyką na słońce.

Startupy – co mają do zaoferowania?

Przede wszystkim zastanów się, czy twój produkt lub usługa będzie użyteczna poza granicami kraju. Umówmy się, że porównywarka cen produktów finansowych czy biznes o lokalnej charakterystyce nie dają uzasadnienia dla takiego manewru. Jeśli jednak masz do zaproponowania np. aplikację mobilną lub model sprzedaży żywności bezpośrednio od wytwórców, który można wdrożyć na innych rynkach zbytu, to nie ma powodu, by się w ekspansji ograniczać.

Tego kroku nie należy się bać. Tym bardziej, że start-upom uchodzi więcej niż dużym firmom czy koncernom, a co za tym idzie mogą podejmować bardziej zdecydowane działania w walce o klientów czy inwestorów. Poza sprawnymi łokciami i trzeźwym umysłem pełnym pomysłów zalecana jest również wiara w swoje możliwości oraz potencjał projektu, jak również determinacja w działaniu.

Sprawdź, do jakiej rzeki wchodzisz

Oczywistym jest, że dobre samopoczucie i entuzjazm związany z przedsięwzięciem nie wystarczą. Skuteczność działalności w międzynarodowym środowisku motywowana jest m.in. branżą w jakiej funkcjonujemy, jak również tym, co i komu mamy do zaoferowania. Nie da się ukryć, że rynek rynkowi nierówny i wiele zależy od rodzaju oraz jakości wzorców, na których opieramy swój projekt, a także od kultury kraju pretendującego do roli nowego rynku zbytu.

W związku z tym przedsiębiorcy muszą się liczyć z faktem, że grono odbiorców ich produktu lub usługi będzie nieco inne, podobnie zresztą jak ich potrzeby i wymagania. W tym wypadku szalenie ważnym jest dobre rozpoznanie preferencji konsumenckich oraz kontekstu kulturowego przestrzeni, w której chcemy osiągnąć sukces. Aby myśleć o pozytywnej realizacji planów biznesowych, trzeba posiadać wiedzę, wyczucie i wrażliwość pomagające rozpoznać trendy, nastroje, a także konsekwencje, jakie nasze działania mogą wywołać. Dlatego jeśli będziecie prowadzić negocjacje biznesowe np. z Japończykami, postarajcie się, by szefem waszego zespołu negocjacyjnego nie była osoba dużo młodsza od japońskiego odpowiednika. Nie jest to bowiem mile widziane i zamiast pozyskać partnera strategicznego, wyjdziecie ze spotkania z kwitkiem. Podobnie przeskakiwanie oceanu w drugą stronę wymaga świadomości, że to nasza firma musi się dostosować do tamtejszych standardów i wymogów odbiegających od europejskich. Sukces na Starym Kontynencie nie daje gwarancji powtórki w Stanach Zjednoczonych.

Priorytety i marketing

Jeśli myślisz o rozpowszechnieniu swojej usługi lub produktu za granicą w kategoriach pobocznej aktywności twojego przedsiębiorstwa, to daruj sobie. Aby zrealizować tak istotny projekt, trzeba w pełni zaangażować uwagę, pieniądze, a także zespół współpracowników. Nie ma mowy o działaniu na pół gwizdka. Nie możesz oczekiwać pozytywnych rozstrzygnięć, jeśli nie masz zamiaru ponieść nakładów na marketing, tworzenie contentu czy opiekę prawną, która może uchronić cię przed nie lada problemami. Takie posunięcie musi być wkomponowane w strategię funkcjonowania firmy. Nie zabieraj się do ekspansji zagranicznej również wtedy, gdy nie jesteś przekonany co do zasadności tego pomysłu lub gdy twoja wiara w jej powodzenie pozostawia wiele do życzenia. Potencjalni partnerzy biznesowi czy klienci nie uwierzą, że to, co oferujesz, jest godne ich uwagi czy pieniędzy, jeśli zauważą, że nie wspierasz projektu całym sobą.

Nie zapominaj również o marketingu. Sprzedaż to nie samograj. Konkurencja jest ogromna, każdy chce sprzedać jak najwięcej po jak najlepszej cenie. Daj się ludziom poznać, nawiąż z nimi relacje i przekonaj, że to właśnie twój produkt jest warty ich pieniędzy. Bądź aktywny w mediach społecznościowych. Twitter pomoże stworzyć ci listę potencjalnych nabywców i do nich dotrzeć. Facebook da ogromną możliwość budowania więzi z klientami, a Instagram znakomicie wyeksponuje wizualną stronę oferty.

Pozostań w kontakcie

Nie tylko klienci wymagają twojej aktywności i obecności. Utrzymuj bezpośredni kontakt z biznesowymi partnerami. Wykorzystuj do tego celu rozmaite targi, spotkania, kongresy, a także misje gospodarcze. Te ostatnie ugruntują wizerunek twój i firmy jako poważnego gracza, z którym trzeba się liczyć, a także otworzą nowe możliwości podboju, jak również podpatrywania konkurencji, a nawet pozyskiwania specjalistów, co może okazać się kluczowe dla przyszłości młodego przedsiębiorstwa.

(Przeczytano 332 razy, z czego 1 razy dzisiaj)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.